Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydajność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydajność. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 czerwca 2012

"Lustra" pod słońce

Po dłuższej przerwie spowodowanej zmianą pracy na lepszą, reorganizacją życia i innych nie zależnych zdarzeniach, wracam do Was z informacjami odnośnie instalacji solarnej.

Dużo poczytałem, pogadałem na zagranicznych forach i wniosek był prosty - zamontować lustra odbijające światło słoneczne pod moją instalacją słoneczną. Zysk ma sięgać około 30%. Zapytałem się, dlaczego nie i poszedłem do boju.

Pierwsza decyzja - kupić gotowe rozwiązanie. Moje kroki skierowały się do najlepszego produktu pod tym względem, czyli luster akrylowych. Przy moich rozmiarach solarów (2 x 30 sztuk + 2 x 20 sztuk) koszt wyszedł oszałamiająco, na ponad ... 4000 zł. Mój zapał do tego rozwiązania mocno zgasł. Oczywiście można poszukać taniej, ale głównym problemem okazał się nietypowy wymiar płyt jakich szukałem. Za ścinki niestety też musiałbym zapłacić, zatem ten pomysł poszedł w odstawkę.

W międzyczasie nawinęła się jeszcze blacha stalowa, polerowana, ale ta wyszła jeszcze drożej.

W związku z powyższym pozostało mi ... DIY (Do It Yourself). Poszperałem znowu, poczytałem, wziąłem kalkulator do ręki i wyszedł mi taki oto model:

Zuzia - mój średni pomocnik i gotowe lustro pod solary.

  • Płyty OSB - najcieńsze jakie są, czyli 1,2 cm
  • Zabezpieczenie ich ... farbą olejną, najtańszą jaką się da
  • Oklejenie folią
  • Montaż i wykonanie własnoręczne
Koszty :
  • Przycięte OSB z Leroy Merlin (gdzie indziej mógłbym je kupować :) wraz z dowozem - 380 zł
  • Folia paski, rolki o szerokości 8 cm i długości 10m x 4 - 50 zł
  • Folia gruba, śniadaniowa - duża powierzchnia x 2 - 25 zł
  • Klej polimerowy do folii x 3 - 33 zł
  • Farba olejna 5l, najtańsza, bo to tylko zabezpieczenie mechaniczne - 70 zł
  • Mocowania metalowe + śrubki - 10 zł
Wszystko razem : około 570 zł i to już ma sens ekonomiczny.

Kolejność prac:
Gotowe płyty z Leroy Merlin, docięte na wymiar, 8 szt.
1. Płyty docięte do wymiarów, jeszcze mi 4 półki w garażu na szpargały doszły w cenie ;)
2. Oklejenie ścian, aby nie zabrudzić ich farbą

Płyty malowane farbą olejną
Malowanie pistoletem
Nie zapomnijcie o zakryciu ściany :)
Najtańsza farba olejna, 5 litrów na około 40 m2
3. Malowanie płyt pistoletem na sprężone powietrze - obie strony. Pędzlem to droga przez mękę i znacznie więcej farby - nie polecam.  Przy okazji przestroga, nie dajcie się namówić na pistolet malarski elektryczny - to jest po prostu badziew i tyle. 
Tutaj ranty jeszcze nie umalowane
4. Najważniejsze jest malowanie rantów, to najbardziej słabe zabezpieczenie płyt OSB - zatem tutaj malowałem do skutku pędzlem, aż nie było dziurek. Po prostu olejny kapsel na wodę.

Klej polimerowy - tubka szła na 2 płyty
Lejemy klej, nie oszczędzać
Szybko rozsmarować klej pędzlem
5. Klej z tubki, pędzel w dłoń i rozsmarować pod folię

Najpierw 1 osoba, druga trzyma naciągnięte wysoko
Potem druga osoba od razu całość naprężoną
6. Oklejenie folią o dużej powierzchni - jedna strona płyty. Najpierw jedna osoba brzeg, potem po naciągnięciu (trzymajcie folię w górze) druga osoba przykłada całą szerokość.

Gładzimy delikatnie, aby nie porwać folii
7. Wygładzanie powierzchni folii - delikatnie !!!
Obcinanie nadmiaru
8. Obcięcie nadmiarów, aby potem było jak przykleić taśmę na rant.

Aluminiowa folia samoprzylepna, szerokość 5-8 cm
Analogicznie do folii dużej
Pasek jest wcześniej przycięty na odpowiednią długość
Wszystkie łączenia folii zakryte taśmą aluminiową
8. Zaklejenie połączeń folii na dużej powierzchni

Zaklejmy rant po odcięciu nadmiarów folii
Zaginamy na dół
Cały rant obklejony
9.Zaklejenie folią rantów z dużą uwagą na zasady spływania deszczu, wody - czyli ostatnia przyklejana była folia na rancie górnym, aby woda go nie podmywała

Lustro pod solary i odbicie
10. montaż na dachu i to wbrew pozorom było najtrudniejsze, bo czasami wiatr nieźle dmucha, a taka płyta to kawałek niezłego żagla, zatem uważajcie i montaż tylko przy całkowitym bezwietrznej pogodzie.

Zabezpieczenie najpierw testowałem przez 1 miesiąc na deszczu, wietrze etc. celem sprawdzenia pomysłu. Ponieważ wsio było OK, zrobiłem operację z wszystkimi 8 płytami (30 rurowe solary muszą mieć po 2 lustra bo mam konstrukcję wsporników w środku przedzieloną dodatkowym wspornikiem). Pracy na każdą płytę poświęciłem od 1h do 2h. Przy wyklejaniu obowiązkowo trzeba mieć pomoc drugiej osoby, pracę ciężko, albo nie możliwe aby wykonać w 1 osobę.
Uwagi cenne, bo mnie się przytrafiły błędy i nie warto powtarzać :
  • Nie oszczędzajcie kleju pod folię, bo potem będzie fruwać :)
  • Przy malowaniu pistoletem, nie zapomnijcie zakleić folią ściany za płytami ;)
  • Dajcie spokojnie wyschnąć klejowi, zanim będziecie nosić gotowe "lustra", bo folia potrafi się rozedrzeć i poślizgnąć na nie wyschniętym kleju. Wtedy oczywiście można zakleić łatką z folii przylepnej, ale to nie ładnie ;)
  • Wygładzać wewnętrzną stroną ręki, bo kostki zewnętrzne ręki już są za ostre i folia za bardzo się poddaje kształtowi - traci lustrzane odbicie na rzecz rozproszenia
Efekt końcowy - nie jest to lustro jakie macie w szafie, ale do solarów jest wystarczające. Testowałem to klejąc jedno lustro na dworze przy słonecznej pogodzie - myślałem, że oślepnę :) Jak skończę wszystkie lustra to sprawdzę jaki będę miał średni zysk przy podobnych dniach tzn. bardzo czyste niebo i wysoka temperatura. Wtedy dam Wam znać jaki mam uzysk z lustrami - a mam na pewno, bo w dni pochmurne (obecna instalacja nie ma jeszcze założonych ostatnich trzech elementów) ładuje mi baniaki (1300 L w sumie) na 55 stopni.

Pozdrawiam amatorów darmowej ciepłej, tfu ... wrzącej wody (dobrze, że mam w instalacji mieszacz wody, bo dzieci nie raz by sobie ręce poparzyły).

niedziela, 29 stycznia 2012

Instalacja solarna - oszczędności

Od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem instalacji solarnej. W związku z powyższym mogę się z Wami zacząć dzielić informacjami związanymi z tą instalacją.


Instalacja składa się z:
  • 2 x 20 rur
  • 2 x 30 rur
  • Zbiornik 300 L (do ciepłej wody bieżącej)
  • Zbiornik akumulatorowy 1000L (do ogrzewania oraz jako akumulator energii)
  • Pompa dwuobiegowa
  • Sterownik solarny
  • Czujniki i urządzenia pomiarowe
  • Naczynia wzbiorcze
  • Filtr wody
  • Rurki i wskaźniki (moja łódź podwodna)

Sporo na wszystko wydałem, ale według mnie się opłaca. Instalację wykonałem oczywiście z dopłatą 45% od NFOŚiGW - jestem obecnie w czasie oczekiwania na wykonanie dopłaty do kredytu, a zaraz potem oczywiście kredyt zamknę. Z analizy wyszło mi, że najtaniej i najprościej kredyt uzyskam w BPS i tak też się stało. Sama procedura jest nie ma co gadać upierdliwa. Pomimo posiadania pieniędzy, aby samodzielnie wykonać inwestycję, musiałem brać kredyt - tylko wtedy istnieje możliwość dopłaty. Dokumentacji jest potrzebna masa, więc przygotujcie się na sporo papierologii stosowanej:
  • Projekt instalacji - bez tego się nie obejdzie i tego nie pomijajcie, bo potem łatwiej bronić się przed urzędnikami oceniającymi :)
  • Zaświadczenia o zarobkach - jak to przy kredycie, przyda się również RMUA
  • Zaświadczenie o nie zaleganiu z podatkami w gminie
  • Solar Keymark na solary jakie mają być zainstalowane
  • Wnioski z BPS i NFOŚiGW
Warunki jakie musi spełniać instalacja to koszt maksymalnie 2500 zł za 1 m2 powierzchni solarnej. Moja instalacja jest dosyć skomplikowana - wygląda jak niezła "łódź podwodna" - słowa instalatora, ale teraz pierwsza bardzo poważna według mnie informacja - nie oszczędzajcie na ilości rur. Już odpowiadam dlaczego, poprzez porównanie do instalacji z dopłatami gminnymi (nota bene nie wiele z tych głośnych instalacji wychodzi - gminy przeważnie nie doprowadzają spraw do końca, niestety). Po pierwsze instalacja własna jest "nasza" po 1 roku - można z nią robić co się chce. Instalacja gminna należy do nas po ... 5 latach. Ktoś zapyta: I co z tego ? Ano to, że w tym czasie wymagane są różne warunki ... eksploatacji. Jeśli ja jestem zmuszony do 1 roku utrzymywania ekipy serwisowej, to koszt mam zdecydowanie niższy niż 5 letni ;) Uwierzcie mi, dobrze pilnowana i skonfigurowana instalacja nie wymaga serwisantów !!! Serwis trzeba wezwać, gdy boimy się sami wymienić płyn solarny - jak dla mnie lepiej to zostawić dla fachowców, bo łatwo zapowietrzyć układ solarny i nie będzie on wydajny. Jeśli ktoś się jednak uprze, nie ma najmniejszego problemu z opieką samemu nad całą instalacją. Drugi powód i chyba główny, dlaczego polecam zdecydowanie instalacje z dopłatami 45%, a nie gminnymi. Gmina narzuca nam "sztampowe" rozwiązanie zaplanowane dla całej gminy. Zestawy zazwyczaj są według mnie nie dobrze wymiarowane - dostarczą Wam może ciepłą wodę latem, ale zimą to będziecie tylko marzyć o jakimś "darmowym" cieple. Jak robicie instalację sami, macie pole manewru i warto oszczędzać na zbiorniku, rurkach i przede wszystkim kosztach instalacji, ale w żadnym razie na ilości elementów grzejących - czyli rurach. Jak ją dobrze "przewymiarujecie" to ciepło popłynie z nich również zimą. No tak i w końcu trzeci powód, jak dla mnie zabijający rozwiązania gminne. "Sponsorami" gminnych prac są zazwyczaj firmy produkujące i handlujące solarami płaskimi. Jakoś nikt w przetargach nie chce dopuszczać instalacji rurowych. Dla mnie to zdecydowanie przekreśla sens tych inwestycji. Wielu "ekspertów" roztrząsa decyzje czy wybierać systemy solarne płaskie czy rurowe ? Szanowni Państwo, tu nie ma czego roztrząsać - do warunków polskich, na nasze szerokości geograficzne i zimowe opady śniegu - jedynym prawdziwie działającym rozwiązaniem są rury próżniowe. To jest fakt i jak ktoś kto chce się na tym znać, przeliczy wydajność rur i płaskich na m2 (a na tym opiera się dotacja naszego NFOŚiGW), koszty solarów jednego i drugiego rodzaju oraz wymagania montażowe to może dojść do jedynego słusznego wniosku. Nie dajcie się omamiać i zastanówcie się nad zimowym użytkowaniem solarów (sławetny marketingowy kicz sprzedających solary płaskie, jakim jest możliwość podgrzania (sic!) solarów płaskich, aby śnieg spłynął z nich i mogły zacząć funkcjonować. To tak jakbyście do elektrowni elektrycznej musieli zużyć mnóstwo prądu, aby go zaczęła produkować. Niestety przeważnie nie odzyskacie tej energii jaką zużyjecie na oczyszczenie płaskich solarów ze śniegu). Krótko mówiąc jak solar ma na sobie śnieg, to nie działa. Przez rury śnieg przechodzi - jak macie dobrze pomyślaną konstrukcję to 50 cm śniegu może stanowić problem dla rurowej instalacji, ale zastanówcie się co wtedy dzieje się na płaskiej :) Jak ktoś chce podyskutować to zapraszam do komentarzy - przekonajcie mnie do płaskich instalacji ;)

I teraz wyobraźcie sobie płaski solar.Wyglądałby jak dach, czyli zero pracy.


No dobrze, pierwsza część informacji z dzisiejszego wpisu to : Instalujcie solary z rur próżniowych tylko w dopłatach 45%

W kolejnych odcinkach napiszę Wam:
  1. Dlaczego zakładać na dach rur ile wlezie.
  2. Jak sprawdzić rury, bo rura rurze nie równa.
  3. Jaki schemat instalacji jest warty zainwestowania
  4. Jakie są uzyski energii
  5. Jakie są koszty i zyski

Tak dla zachęty odnośnie wydajności zimowej powiem Wam, że dzisiaj tj. 29 stycznia 2012 roku nie włączyłem gazu w domu (mam ogrzewanie oparte na gazie z sieci). W dzień było 2 stopnie na plusie na słońcu, w nocy temperatura spada do -15 stopni. Mamy okres wyżu zimowego i fajnego rosyjskiego chłodu. W dzień zbiornik 300L do mycia się został zagrzany do 45 stopni, zbiornik akumulacyjny 1000L załadował się na 39 stopni. Wieczorkiem włączyłem piec i dogrzałem tylko 10 stopni, aby kaloryferki były ciepłe w nocy.

Zbiornik 300 L

Maksymalna temperatura na kolektorach

Kolektor oddaje 8,4 kWh ciepła, TPU - temperatura akumulatora 1000L
Zbiornik 1000 L i kawałek "łodzi podwodnej"
Na dzisiaj starczy, bo późno się zrobiło :)